Z przykrością informuję, że niniejszy wpis jest ostatnim tekstem na blogu AbbeyRoad.pl. Inne obowiązki życiowe sprawiają, że na prowadzenie bloga w takim kształcie jak do tej pory nie mogę sobie pozwolić, byle jak robić tego nie chce. Być może wrócę kiedyś do polskiej blogosfery. Dziękuję wszystkim wiernym czytelnikom za te ponad 9 miesięcy. Obiecuję o ulicy Harrisona na bieżąco informować na Polskim Forum The Beatles. A na koniec – utwór, o którym zawsze chciałem napisać, a nie starczyło mi czasu.
“Mr. George Harrison sings!”
W 2007 roku prawie dwa tysiące Brytyjczyków podpisało się pod petycją w sprawie nadania Ringo Starrowi tytułu szlacheckiego. Perkusista The Beatles na tę propozycję odpowiedział “Wolałbym zostać raczej księciem lub królewiczem”. Potem napisał piosenkę Elizabeth Reigns, w której drwił sobie z monarchini Zjednoczonego Królestwa.
Dwa dni przed koncertem Paula poszliśmy w Londynie do National Gallery. Od liczby dzieł najwybitniejszych twórców w historii malarstwa zakręcić się tam może w głowie. Weźmy na przykład van Gogha.
Lektura protokołu podkomisji ds. nazewnictwa ulic wywołała burzę – zrozumiałem z niego, że szanse na ulicę Harrisona przepadły. Okazuje się, że nie miałem racji, za co czytelników bloga najmocniej przepraszam. A jest tak:
Chcialoby sie stwierdzic “Tego nie da sie opowiedziec”. AbbeyRoad.pl jest jednak blogiem i opowiadanie jest jego istota. Bylem wiec wczoraj na koncercie Paula McCartney’a – stanowilem czastke nieprzebranego tlumu, ktory zdawal sie dostawac zbiorowej ekstazy sluchajac bylego Beatlesa.
W Londynie jest wlasnie 11:30. Paul juz dzis gra w Hyde Parku w ramach festwalu Hyde Park Calling. Mieszkam w hostelu, od ktorego do miejsca koncertu idzie sie piechota 20 minut.
A konkretnie – autor tego bloga. Od dziś do przyszłego wtorku przebywał będę w angielskiej stolicy. Główny cel wyjazdu to koncert, który odbędzie się 27 czerwca, czyli w najbliższą niedzielę. Koncert Paula McCartney’a – jednego z dwóch żyjących Beatlesów. Sir Paula na żywo będę miał okazję zobaczyć po raz pierwszy. Jeśli znajdzie się w Londynie jakiś kawałek Internetu, możecie liczyć na szybką relację. Jeśli zaś nie – obiecuję opisać wszystko po powrocie. Dorzucę też pewnie zdjęcie z tego miejsca.
3 lata temu do kin wszedł musical Across The Universe, oczywiście z muzyką Fab Four. Joe Cocker śpiewa tam Come Together, Bono mierzy się z I Am The Walrus, ja jednak najbardziej lubię dwie piosenki śpiewane przez głównego bohatera.
Beatlesami zachwycił się jako piętnastolatek. Paul McCartney uczcił rok jego pojawienia się na świecie tą piosenką. Z urodzenia kielczanin, zamieszkały w Warszawie. AbbeyRoad.pl stworzył z pasji - dla siebie i dla Ciebie.