The Beatles – 15 gigantycznych przebojów
Pisałem już na AbbeyRoad.pl o Beatlesach mniej znanych, o Beatlesach psychodelicznych, nie było jednak wpisu o beatlesowskim kanonie. Oto więc 15 piosenek, które prawdopodobnie były odtwarzane już kilka miliardów razy. Największe przeboje najsłynniejszej grupy w historii. Bez znajomości tych utworów nie śmiej twierdzić, że wiesz cokolwiek o muzyce.
1. A Day In The Life – apogeum płyty Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band – najlepiej sprzedającego się albumu liverpoolskiej czwórki. Tekst powstał na podstawie wycinków prasowych, muzyka to efekt współpracy Lennona i McCartney’a. Wg rankingu BBC najlepsza brytyjska piosenka w historii.
2. All You Need Is Love - napisana na potrzeby programu Our World – pierwszej w historii satelitarnej transmisji z Wielkiej Brytanii do USA. Podobno Lennon zapomniał, że otrzymał zamówienie na taki utwór, napisał go więc w pośpiechu w ostatniej chwili. W teledysku znaleźć można m.in. młodego Micka Jaggera
3. Get Back – dzieło McCartney’a z ostatniej płyty Beatlesów. Motywu z tej piosenki obowiązkowo nauczyć się musi każdy początkujący gitarzysta.
4. Help! – to z kolei dzieło Lennona. Krzyk rozpaczy, prośba o pomoc w czasach kiedy świat zwariował na punkcie Beatlesów. Zrodził się z tego krzyku klasyk.
5. Hey Jude – piosenka, której pierwszy adresatem był Julian Lennon – syn Johna, który wówczas rozwodził się ze swoją żoną Cynthią. Pamiętacie koncerty Live Aid i słynne “Na, na, na, na na na na” na koniec śpiewane przez wszystkich artystów?
6. I Want To Hold Your Hand – obowiązkowy utwór każdej prywatki lat 60-tych. Pierwszy numer jeden Beatlesów w Stanach Zjednoczonych. Piosenkę zapowiada George Martin – producent albumów The Beatles.
7. Let It Be – bohaterką tekstu tego utworu jest matka McCartney’a – Mary. Przepiękna ballada, która dała tytuł ostatniemu albumowi grupy.
8. Love Me Do – pierwszy singiel wydany przez The Beatles. Młodziutki Lennon i jeszcze młodszy McCartney jeszcze nie wiedzą, że wkrótce staną się obiektami westchnień prawie całej żeńskiej części rodzaju ludzkiego.
9. Penny Lane – piosenka o części Liverpoolu zwanej groszowym zaułkiem. Pogodna i radosna, napisana przez McCartney’a.
10. She Loves You – piosenka, która chyba najlepiej z wymienionych charakteryzuje pierwszy okres twórczości The Beatles. Mimo upływu prawie 50 lat od jej napisania wciąż porywa do tańca.
11. Something – jedyne w tym zestawieniu dzieło George’a Harrisona. Według niektórych najpiękniejsza piosenka o miłości jaka kiedykolwiek została napisana. W teledysku członkowie zespołu z ówczesnymi partnerkami życiowymi.
12. Strawberry Fields Forever – podstawa beatlesowskiej psychodelii. Piosenka napisana przez Johna Lennona. Po jego tragicznej śmierci jedna z części nowojorskiego Central Parku nazwana została “Strawberry Fields”.
13. Twist And Shout – podczas nagrywania tego utworu Lennon miał zdarte gardło. I chyba dzięki temu ta piosenka ma w sobie tę niesamowitą dzikość…
14. Yellow Submarine – gdy kiedyś McCartney leżał w łóżku tuż przed snem przyszła mu do głowy żółta łódź podwodna. Owocem tej myśli jest piosenka, w której śpiewa Ringo Starr – perkusista zespołu.
15. Yesterday – melodia do tej piosenki przyśniła się McCartney’owi, pierwszy do niej tekst traktował o… jajecznicy. Najczęściej coverowany utwór w historii muzyki rozrywkowej.
Powyższe 15 utworów to beatlesowe abecadło. Słynna czwórka ma jednak do zaoferowania znacznie więcej. Zapraszam na The Beatles blog.
Tagi: A Day In The Life, All You Need Is Love, Beatles, Get Back, Help, Hey Jude, I Want To Hold Your Hand, Let It Be, Love Me Do, Penny Lane, She Loves You, Something, Strawberry Fields Forever, The Beatles, Yellow Submarine, Yesterday

A ja sądzę, że każdy kto wchodzi na tę stronę zna te piosenki. Większość z tych utworów zna chyba każdy na świecie. Szkoda, że mniej jest tych co znają “A Day In The Life” czy “Strawberry Fields Forever”.
Igor, nie wątpię, że nie odkryję przed Tobą Ameryki pisząc o Love Me Do:) To raczej sposób na przeprowadzenie beatlesowsej akcji uświadamiającej w społeczeństwie:)
Jak najbardziej rozumiem, nie miałem zamiaru atakować
Taka akcja przydałaby się w Polsce, ale nie nachalnie (na szczęście Rock Band nie jest u nas popularny), lecz jakoś sprytnie, lecz powszechnie(np.wszechobecne zremasterowane płyty to dobry ruch), ale nie na siłę, bo ludzie zaszufladkowaliby Beatlesów i ignorowali jak zawsze.
Dla jasności- uważam, że Beatles Rock Band jest świetnie wykonaną grą, ale mam wątpliwości co do tego czy polepsza ona wizerunek Beatlesów. Niektórzy mogą uznać ich jako trend przyciągający małolatów.
Są to bardzo znane piosenki, szkoda tylko, że istanieją takie osoby, które nie wiedzą co to The Beatles…
Nieznajomość Beatlesów szkodzi!
Oczywiście zestawienie jest dyskusyjne. Czy kolejność oznacza hierarchię? Że bardziej trzeba znać “A day in the live” a mniej “Yesteraday”? Wszystkie propozycje są OK. Podoba mi się, że znalazło się miejsce dla Harrisona. Ale dlaczego nie ma “Eleanor Rigby”?
Przy okazji: usłyszałem, że w zestawieniu tysiąca piosnek topu wszech czasów “Trójki” znalazło się 5 (słownie: pięć) piosenek Beatlesów. Najwyżej gdzieś koło 20 miejsca było “Yestarday”. A współautorem tej listy był Piotr Metz, który dla Beatlesów ostatnio wiele zrobił. Jeżeli to wszystko prawda, to ten ranking zaproponowany przez Ciebie jest jak najbardziej słuszny. Powinno się go wydać na płycie i rozdawać w szkołach za darmo. Ale to tylko takie pobożne życzenie.
@Wojtek Kolejność mojej listy jest alfabetyczna. I wiem, że dyskusyjna, ale myślałem o piosenkach, które osiągnęły największy sukces medialny. Co do listy Trójki – głosowali słuchacze, więc Piotr Metz, choćby chciał umieścić w pierwszej setce sto piosenek Beatlesów, zrobić nic nie może. Z resztą dyskusja o liście toczy się też na http://www.the-beatles.pl – polecam.
taką złotą piętnastkę trudno faktycznie skompletować. Mnie tu zabrakło przede wszystkim ‘Come Together’ pod względem komercyjno-medialnym, ale i pod względem artystycznym. Pod samym względem artystycznym żałuję, że nie ma Happiness is a Warm Gun’. No tak ale z drugiej strony – z czego tu niby zrezygnować…? Ni dy rydy
dyskusyjne ale według mnie siła beatles nie tkwi w pojedynczych utworach tylko w całych albumach popatrzmy na 500 najlepszych albumów i utworów według RL w 10 albumów aż 4 biti a później nie jest gorzej a jeśli chodzi o piosenki to w pierwszej 10 na siłę wciśnięte Hey Jude a później chyba w 100 Strawberry Fields Forever i Yesterday
(a tak a propos to skandal że na 1 miejscu jest Like a Rolling Stone to już sam Dylan miał lepsze pisenki)
Przeoczyłem, że układ utworów jest alfabetyczny, przepraszam. Co do topu Trójki – oczywiście jest to zabawa, którą po części pewnie rządzi przypadek. Niemniej przykro, że piosenek Beatlesów było tak mało i w sumie na dalekich pozycjach.
Wiecie, ja w ogóle mam wątpliwości czy jest możliwe, żeby ludzkość kiedykolwiek uznała jakąś piosenkę za najlepszą w historii. Bo dla mnie takim utworem jest (uwaga, to nie będzie piosenka Beatlesów) Bohemian Rhapsody, dla kogoś to będzie Stairway To Heaven, dla kogoś innego jeszcze Like a Rolling Stone. To chyba jest taka klasa artystów, że przekroczyli oni próg geniuszu i każdy top jest tylko bitwą na głosy zakochanych do szaleństwa fanów, a nie obiektywnym plebiscytem.
Tak Twoja lista faktycznie troszke dyskusyjna, ale czego się pozbyć jeśli jest to pod względem sukcesu medialnego…
Może następnym razem stworzysz listę NAJLEPSZYCH…
Co do topu Trójki to bardzo źle, że tak jest!
dałbym come together zamiast penny lane
No tak, kiedy pierwszy raz zobaczyłem top wszechczasów Rolling Stone to też się przeraziłem. Trzeba jedynie pamiętać, że to Amerykanie, a u nich należy podzielić wszystko piąte przez dziesiąte, bo patrząc tak obiektywnie to chyba jednak twórcy brytyjscy zrobili więcej w historii muzyki. A że Beatlesi są nielicznymi artystami z Wysp, którzy odnieśli ogromny sukces za Oceanem, to i oni są doceniani, inni mniej. Pierwsze miejsce Dylana w topie piosenek mnie nie dziwi, bo dla nich Dylan jest wręcz narodowym mitem. Dlatego nisko są Zeppelini, Floydzi, Radiohead czy Dire Straits. Pet Sounds na drugim miejscu w topie albumów? Hm.. płyta bardzo dobra, ale czy lepsza od Revolver czy Dark Side of the Moon??
Ja bym też jednak była ciekawa jakiegoś 100% subiektywnego rankingu najlepszych lub najgorszych piosenek zespołu, ale domyślam się, że dla tak zagorzałego fana mogłoby się to okazać odrobinę… trudne.
Co do akurat tej listy to zdecydowanie się zgadzam- oto prawdziwe wizytówki Beatli, znane i uwielbiane na całym świecie, od czegoś takiego można było zacząć bloga. Zmieniłabym jedynie “A day in the life” na “Lucy in the skies with diamonds”- nie chodzi oczywiście o warstwę artystyczną (tej ADITL nie można zarzucić) ale wydaje mi się że popularności. “Lucy…” była jedną z pierwszych piosenek zespołu jaką poznałam, wciąż czasami słyszę ją w radiu, natomiast “A day…” poznałam dopiero gdy “doszła mnie” Beatlemania…
Jak powiedział sam Kazik: “Muzyka to nie sport, żeby wyłaniać wygranych i przegranych” tym samym na rankingi należy patrzeć z przymrużeniem oka. Nie da się jednoznacznie ustalić, który kawałek jest lepszy, a który gorszy. Oceniając piosenki oprócz melodii należy brać pod uwagę jej historię, treść, tekst oraz wykonanie, a melodia jest zależna od słuchacza, dlatego NIE DA SIĘ jej ocenić obiektywnie.
Moim Zdaniem zabrakło kilku fajnych piosenek.